PKP PLK wraz z ministerstwem infrastruktury szykują pełną listę linii kolejowych, jakie miałyby zostać zelektryfikowane w kolejnych latach wraz z określeniem priorytetów w tym zakresie. W ramach już realizowanych zadań elektryfikacja obejmie kolejnych 1000 km sieci kolejowej.
PKP PLK wciąż chciałaby elektryfikować kolejne odcinki zarządzanej przez siebie sieci kolejowej (aktualnie ponad 60% sieci jest już zelektryfikowanej) i to nie tylko w ramach wielkich działań modernizacyjnych jak np. prace na linii nr 201, lecz także jako poprawa istniejącego stanu bez wielkich ingerencji w nawierzchnię torową czy sterowanie ruchem kolejowym.
Do takich działań zarządcę infrastruktury coraz częściej zachęcają też samorządy wojewódzkie. Na naszych łamach informowaliśmy już o takich pomysłach z
województwa opolskiego czy
kujawsko-pomorskiego a
także o trasie z Poznania do Wągrowca. Samorządy chcą elektryfikować kolejne odcinki z racji możliwości ich obsługi taborem elektrycznym (bardziej pojemnym) a także coraz większymi wyzwaniami w zakresie zakupu taboru spalinowego / bateryjnego / wodorowego.
Będzie pełna lista odcinków do elektryfikacji
O elektryfikacjach szerzej rozmawiamy więc z Marcinem Mochockim, członkiem zarządu PKP PLK, dyrektorem ds. realizacji inwestycji. Mochocki pytany przez nas o to, czy PLK “ubierze” swoje plany elektryfikacyjne w konkretny program odpowiada, że spółka chce podejść do tego inaczej.
– Raczej nie będziemy ujmować elektryfikacji w formie „planu pięcioletniego”, ale faktycznie rozmawiamy z Ministerstwem Infrastruktury o programie, w którym chcemy określić priorytety i etapy działań (elektryfikacyjnych - przyp. red.) – mówi Mochocki i dodaje, że największym “wąskim gardłem” przy elektryfikacjach wcale nie są prace kolejowe.
– Te są relatywnie proste: trzeba wbić fundament, postawić słup, powiesić sieć. Problemem jest doprowadzenie zasilania. I to jest dziś główny hamulec elektryfikacji w Polsce. Przedsiębiorstwa energetyczne, które odpowiadają za dostarczenie prądu do naszych linii, nie mogą korzystać z uproszczonych procedur, które my mamy – np. decyzji o lokalizacji linii kolejowej. W efekcie przygotowanie takiego przyłącza trwa często kilka lat – mówi członek zarządu PKP PLK.
Mochocki wyjaśnia, że PLK chce wraz z resortem infrastruktury stworzyć pełną listę odcinków linii kolejowych, jakie mają zostać zelektryfikowane wraz z określeniem priorytetów w tym zakresie.
– Kolejnym krokiem będzie identyfikacja źródeł finansowania, które pozwolą te projekty realizować. Programy inwestycyjne finansowane z budżetu państwa ustalamy zazwyczaj w horyzoncie 18–24-miesięcznym. Inwestycje elektryfikacyjne mogą być relatywnie tanimi, niedużymi inwestycjami, które przyniosą dużą zmianę dla danej siatki połączeń, więc na pewno o nich też będziemy rozmawiać. Jesteśmy też w stałym i bardzo aktywnym kontakcie z PGE Energetyką Kolejową, żeby z odpowiednim wyprzedzeniem zabezpieczać zdolności przyłączeniowe pod kątem naszych inwestycji – mówi nasz rozmówca.
Przedstawiciel PLK przypomniał też, że spółka już aktualnie realizuje sporo projektów elektryfikacyjnych - przykładem jest linia nr 201, czy modernizowana i elektryfikowana linia nr 38, która ma umożliwić jazdę pod prądem z Ełku do Gdańska bez konieczności jazdy przez… Warszawę, tak jak miało to miejsce do tej pory.
Elektryfikacje w aglomeracjach i domykanie ciągów
PKP PLK chce też elektryfikować kolejne odcinki sieci w obszarach metropolitalnych i aglomeracyjnych, gdzie istnieje potencjał na rozwój transportu regionalnego.
– Przykładem może być połączenie z Nasielska do Płońska – Koleje Mazowieckie mogłyby w ten sposób objąć obsługą aglomeracyjną Płońsk, który jest przecież sporym ośrodkiem miejskim – zauważa Marcin Mochocki.
PLK chce też “domykać” elektryfikacją krótkie, brakujące fragmenty sieci, które blokują jazdę pod prądem na dłuższym odcinku. Zdaniem Mochockiego przykładem takiej elektryfikacji jest odcinek Zgorzelec – Lubań.
Kolejnym odcinkiem rozważanym do elektryfikacji
jest odcinek Poznań – Wągrowiec.– Elektryfikacja odcinka do Wągrowca jest rozważana – na wniosek Urzędu Marszałkowskiego Województwa Wielkopolskiego. Analizujemy możliwość uruchomienia dodatkowej linii komunikacyjnej do Wągrowca z wykorzystaniem linii nr 354 oraz linii kończącej bieg w Rogoźnie Wielkopolskim, ponieważ obecnie tabor spalinowy na linii nr 356 nie jest w stanie obsłużyć rosnących potoków pasażerskich. Elektryfikacja pozwoliłaby na wykorzystanie trakcji elektrycznej w obsłudze relacji Poznań–Wągrowiec–Nakło–Bydgoszcz, a dodatkowo stworzyłaby alternatywną trasę dla pociągów towarowych w porze nocnej w kierunku portów – mówi Marcin Mochocki.
Przypomnijmy, że PKP PLK wraz z samorządem województwa
kujawsko-pomorskiego podpisały pakt kolejowy, a jednym z kluczowych zadań do realizacji w jego ramach jest właśnie elektryfikacja całego ciągu od Wągrowca do Nakła przez Kcynię oraz od Kcyni do Bydgoszczy przez Szubin. Stworzyłoby to więc kolejny lub kolejne zelektryfikowane korytarze Poznań – Bydgoszcz, alternatywne do obecnego przez Gniezno i Inowrocław.
Członek zarządu PKP PLK kończy naszą rozmowę podkreślając, że zarządca infrastruktury jest zdeterminowany, aby zwiększać liczbę kilometrów całej sieci, po której mogą kursować pociągi elektryczne – Rozważamy nawet tymczasowe rozwiązania z ograniczonym zasilaniem, jeśli pełne przyłącze energetyczne nie będzie jeszcze gotowe. Podsumowując – chcemy elektryfikować, bo korzyści są oczywiste. Ale wąskim gardłem, które dziś decyduje o tempie, są procesy administracyjne przy budowie podstacji trakcyjnych i doprowadzeniu energii – kończy Mochocki.
Będzie umowa ramowa na analizę zasilania i elektryfikacja ponad 1000 kilometrów sieci
Tematowi elektryfikacji na sieci PKP PLK była poświęcona także jedna z ubiegłorocznych sejmowych Komisji Infrastruktury. Przedstawiciele spółki przekazali tam informacje o tym, że w 2026 roku PKP PLK chce uruchomić umowę ramową na analizę wydajności sieci zasilania trakcji elektrycznej dla elektryfikacji linii kolejowych 4 lata. W jej ramach spółka będzie mogła przeprowadzać analizy zarówno dla zasilania prądem stałym 3 kV jak i prądem przemiennym 25 kV.
Poza tym przedstawiciele spółki jak i ministerstwa infrastruktury przypomnieli, że w latach 2025-2030 zakłada się wydanie ponad 4 mld złotych na elektryfikację ponad 1000 km linii kolejowych.
Wśród zadań, na które zostaną wydane te środki znajduje się m.in.
projekt Podłęże-Piekiełko,
modernizacja i rozbudowa linii nr 201, linie kolejowe biegnące do elektrowni jądrowej Kopalino, linia 181
między Kępnem a Oleśnicą (bardzo opóźniony projekt),
zapowiadane prace od Szczecina do granicy z Niemcami, łódzki tunel średnicowy a także nowe, krótkie linie kolejowe -
do lotniska w Modlinie oraz do
portu w Policach.
Ponadto zadania elektryfikacyjne znajdują się także w ramach programu Kolej Plus, gdzie zelektryfikowane i zrewitalizowane mają zostać takie linie jak np.
Śrem – Czempiń,
Piotrków Trybunalski do Bogumiłowa przez Bełchatów, Legnica – Złotoryja czy
Ostrów Mazowiecka – Małkinia.
Ile kosztuje zelektryfikowanie 1 km torów?
Na prośbę członków komisji przedstawiciele PKP PLK podali także koszt elektryfikacji jednego kilometra linii kolejowej.
– W przypadku linii dwutorowej mówimy o 5,2 mln złotych za kilometr oraz 4 mln zł za linię jednotorową. Jednocześnie chcę zaznaczyć, że my jako PKP PLK ponosimy tylko część kosztów przyłączenia - to jest maksymalnie 62,5% a reszta spada na PGE Energetykę Kolejową, bo to jest po prostu rozwój ich sieci dystrybucyjnej, w związku z tym mając na uwadze jakie koszty są przenoszone przez PGE na PLK, to koszt elektryfikacji kilometra dwutorowej linii to 3,7 mln i 2,5 mln złotych za linię jednotorową – mówił Radosław Burak-Romanowski, dyrektor Biura Energetyki w PKP PLK.